Wernisaż: Katarzyna Karpowicz. Dar
- Kiedy
- piątek, 2 października, 17:00
- Gdzie
- Galeria ART
Bednarska 14, 00-310, Warszawa
Litewskie historie Katarzyny Karpowicz
Kiedy zastanawiałem się, jaki punkt wyjścia wybrać przy pisaniu niniejszego tekstu wprowadzającego do nowej, a pierwszej na Litwie wystawy Katarzyny Karpowicz, szybko zdecydowałem, że nie będzie to tekst pisany z perspektywy historyka literatury, ani tym bardziej krytyka sztuki. Pole zostawiam tu moim znakomitym uczonym kolegom: Radosławowi Romaniukowi i Piotrowi Oczce. Ja natomiast opowiem pewną historię. I chyba taki klucz najbardziej tu pasuje. Wszak obrazy krakowskiej artystki zawsze jakąś historię opowiadają i są w dużym stopniu intymne. To ośmiela mnie również do bardziej osobistego tonu.
Właściwie historie będą dwie – obie kluczowe dla procesu powstawania wystawy. Pierwsza z nich wydarzyła się w Krakowie, jeszcze w 2024 roku, w pracowni artystki na ostatnim piętrze domu przy ulicy Sobieskiego. Może zadziałała niezwykła, twórcza atmosfera tego miejsca, może skojarzenie z podobną, też krakowską kamienicą, w której ostatnią dekadę życia spędził Czesław Miłosz. Fakt, że kiedy w rozmowie z Katarzyną padło nazwisko noblisty, okazało się, że oboje czytamy tego autora, że go lubimy, a kiedy zaczęliśmy wymieniać tytuły swoich ulubionych wierszy, od razu zgodziliśmy się, że są bardzo malarskie. Pomysł na przyszłą wystawę był więc gotowy, a idąca za tym propozycja, abym został jej kuratorem, była dla mnie zaszczytem i ciekawym zawodowym wyzwaniem.
Nie, to nie tak, że ułożyłem jakąś listę wierszy, oczekując, że Katarzyna Karpowicz je zilustruje. Każdy, kto zetknął się z jej twórczością, a zwłaszcza przeczytał wywiady z nią rozsiane po wielu wydanych już katalogach i uchylające rąbka tajemnicy procesu twórczego, wie, że artystka maluje zawsze z silnego wewnętrznego impulsu, a punktem wyjścia są często sny, przeczucia czy też przeżycia (lub wyobrażenia o nich). Poezja Miłosza mogła więc być tylko i wyłącznie inspiracją do opowiedzenia (czy raczej namalowania) wykreowanych przez malarkę historii.
Tak, podpowiedziałem kilka wierszy, jakoś dla mnie ważniejszych czy piękniejszych niż inne. Szczęśliwie okazały się takimi również dla artystki. Od początku był w tym zestawie pogodny Dar, dający zresztą tytuł całej wystawie. Byłem prawie pewien, że autorce spodoba się moja sugestia, aby przyjrzeć się wierszowi O aniołach. Obecny tam metafizyczny nastrój, wyczuwalny także w malarstwie Karpowicz, mają też choćby słynne Obłoki. Wszystko się więc zgadza: zachwyt nad pięknem świata, jasną strona życia przeplata się z tą ciemną, podszytą niepokojem i lękiem.
Tyle o wierszach i niech wystarczy tych kilka przykładów, bo muszę opowiedzieć także drugą, tym razem litewską historię naszych spotkań. Jest maj 2025 roku, Kasia przyjeżdża na moje zaproszenie do Wilna, by obejrzeć galerię Biblioteki Narodowej – miejsce przyszłej wystawy. Ale w planach mamy jeszcze wycieczkę w rodzinne strony Miłosza, nad Niewiażę, czyli powieściową Issę. To pierwsza wizyta artystki w Wilnie. Ale czy na pewno? Już po pierwszym spacerze malowniczymi uliczkami Starówki Katarzyna mówi mi, że miasto wydaje się jej znajome, że już tu była. Ale jak? Kiedy? W snach oczywiście. A jeśli w snach, to przecież te domy i zaułki muszą być w jej obrazach. Przeglądam więc raz jeszcze katalogi poprzednich wystaw i rzeczywiście, jeśli przyjrzeć się motywom miejskim w jej malarstwie, to klimat jest zaskakująco bliski temu wileńskiemu, bardzo kameralnemu, wcale nie wielkomiejskiemu, z jakąś nostalgią i patyną, gdzie wiele miejsc może nas łudzić: to miasto czy miasteczko? Wilno czy Szczebrzeszyn? Jawa czy sen? Żywi czy umarli?
Wyjazd nad Niewiażę przynosi jeszcze więcej niespodzianek. Mijając historyczne Kiejdany, zbliżamy się już do Szetejni, miejsca urodzenia Miłosza. Kasia patrzy przez szybę auta i chłonie krajobrazy, a ja kartkuję jeszcze raz tom wierszy, szukając opisów krainy dzieciństwa poety. Kiedy docieramy na miejsce i schodzimy z wysokiej skarpy nad brzeg Niewiaży, wszystko się zgadza. Woda ma nawet nieco rudy kolor, tak jak w wierszach. Są
Źródło: artinfo.pl — nadchodzące wystawy i wernisaże (cała Polska). Szczegóły mogą się zmienić, sprawdź je u organizatora.Zgłoś poprawkę