REBIRTH - koncert
- Kiedy
- sobota, 24 października, 19:00
- Gdzie
- Centrum Kultury i Sztuki
ul. Łazienna 6, Kalisz - Wstęp
- 70 zł

ON AIR - debiutancki krążek zespołu REBIRTH - to żywiołowe kompozycje, niepokorne aranżacje i niezapomniane emocje. Album, owoc zespolenia talentów młodych muzyków, powstał w hołdzie dla legendy polskiej muzyki jazzowej - Jana Ptaszyna Wróblewskiego. To pierwszy album poświęcony Mistrzowi. Ale to także utwory Krzysztofa Komedy i Wojciecha Karolaka - muzyków, z którymi Jan Ptaszyn Wróblewski wielokrotnie współpracował. Inspiracją (nie kryjemy naszej satysfakcji!) dla powstania projektu był Kalisz Ptaszyn Fest. To tu narodziło się piękne artystyczne przymierze pomiędzy jazzowymi mistrzami a muzyczną młodzieżą z impetem wkraczającą w świat muzyki improwizowanej. To tu w chłodny marcowy wieczór grupa młodych, niesamowicie utalentowanych muzyków z formacji REBIRTH zainaugurowała pierwszą edycję festiwalu i całkowicie zawładnęła sercami publiczności. Młodzi w składzie: Leon Jakubek, Tymon Okolus, Wojciech Lubczyński, Andrzej Frydko, Piotr Golec, dali z siebie wszystko - grali z pasją, mocą i przekonaniem, jakby chcieli udowodnić, że duch Ptaszyna ma w nich godnych następców. I patrząc na entuzjastyczną reakcję publiczności, można śmiało powiedzieć, że to udowodnili. Debiutancką płytą zespół pięciu wspaniałych młodych muzyków rozpoczyna karierę w momencie, gdy prawie wszyscy bohaterowie złotej ery polskiego jazzu zeszli już ze sceny; budzi się nowa epoka, która idzie tak szerokim nurtem, że trudno ją jeszcze określić. Rebirth - to odrodzenie, revival, ale nie jazzu nowoorleańskiego, jak sugerowałaby nazwa zespołu, lecz jazzu nowoczesnego, powrót do dawno ugruntowanych wartości i wzorów.
On Air to hołd dla Ptaszyna, legendy i ikony polskiego jazzu. Tytuł płyty nawiązuje do audycji radiowej, która królowała w eterze przez ponad pół wieku, która była źródłem inspiracji dla kilku pokoleń - jak się okazuje, również tego najmłodszego. Otwierające tę płytę "Intro" to w rzeczywistości outro, końcówka ostatnich zupełnie "Trzech kwadransów jazzu". Pięciu muzyków, pięć utworów. Trzy pierwsze to kompozycje Ptaka, czwarty - Krzysztofa Komedy, piąty - Wojtka Karolaka. W Sekstecie Komedy Ptaszyn startował, z Karolakiem współtworzył Jazz Believers, Polish Jazz Quartet i Mainstream. Rebirth to kwintet bez lidera - wszyscy grają na równych prawach, każdy ma coś do powiedzenia. Razem tworzą nową, spójną jakość. Zaskakująca, rzadka w tego typu zespole kombinacja trąbki i puzonu (zazwyczaj na froncie są trąbka i saksofon, puzon dołącza jako trzeci głos w sekstecie), oryginalne aranżacje, współczesne podejście do rytmu, granie dojrzałe, świeże, intrygujące brzmienie - cool, mysterious i... up-to-date. Ukłon w stronę historii i tradycji, gest wdzięczności, ale także otwarcie nowej perspektywy, nowa szansa i obietnica.
Paweł Brodowski
Nieubłaganie zwiększa się różnica wieku między moją skromną osobą a najmłodszymi adeptami muzyki, których spotykam na swojej drodze. Optymizmem napełnia mnie fakt, że - przynajmniej taka jest moja obserwacja - porozumienie w muzyce nie zna barier, w tym właśnie różnicy wieku chociażby. Rebirth poznałem w swoim studio Tokarnia 2.0, realizując ich debiutancki album. Zatem tym razem nie skrzyżowaliśmy dróg jako współmuzykujący, ale na linii artyści-realizator dźwięku, z nadanymi przez skład kompetencjami "subtelnego podpowiadacza sesyjnego". Ktoś może nazwałby to producentem, ale w tym przypadku byłoby to nadużycie, bo Panowie tak dobrze wiedzą, czego chcą od muzyki, czego szukają rejestrując swoje znakomite kompozycje, czy
Źródło: Polska — KupBilecik (API partnera). Szczegóły mogą się zmienić, sprawdź je u organizatora.Zgłoś poprawkę